Koniec mojej Drogi Wojownika…

koniec pracy...koniec drogi...Wygląda na to, że nastał już koniec mojej drogi wojownika . Nie tak dawno jeszcze chwaliłem się moją pracą, opisywałem trudy jakie musiałem pokonać, żeby dojść w niej do tego momentu, w którym jestem teraz.

Byłem szczęśliwy i dumny z siebie, ale ta ścieżka, a raczej ta droga wojownika (to oczywiście nawiązanie do tytułu płyty Pokoju z Widokiem na Wojnę Droga Wojownika) w moim życiu właśnie dobiega końca.

Kiedy przyszedłem rano do biura szef zaprosił mnie do siebie i niewiele tłumacząc, mówiąc coś o tym, że jest zmuszony, wręczył mi wypowiedzenie z pracy. Próbowałem się bronić, walczyć z nim, tłumaczyłem, że zwolnienie z pracy to wielka kłoda na mojej drodze wojownika, ale on nie chciał słuchać. Twierdził, że nie może pomóc. Do końca miesiąca mam spakować swoje rzeczy i zwolnić biuro. No i co ja teraz zrobię? Wracać na Wyspy?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz