Ku mojej ogromnej radości, odkryłem nowy skateshop w okolicy

skateowoDopiero wróciłem z Anglii. Byłem tam na „wakacjach” przez ostatnie kilka lat. Wakacje były to tylko z doskoku, bo przecież przez cały czas pracowałem. Dużo mnie to nauczyło i zmieniło nieco moje podejście do życia. Pracując kilkanaście godzin dziennie człowiek ma dużo czasu by przemyśleć to i owo, oraz zastanowić się nad życiem nieco głębiej. Wróciłem odmieniony, a i w koło zauważam dużo zmian.

Ciekawe, czy tak bardzo zmieniła się okolica, czy może ja dostrzegam inne detale? Ku mojej ogromnej radości, odkryłem nowy skateshop w swojej dzielnicy. Jest to wiadomość o tyle wesoła dla mnie, że po trzech miesiącach pracy w Wielkiej Brytanii kasa się zgadza i mam pełny portfel funtów. A że skateshop jest z gatunku moich ulubionych sklepów, to cieszy mnie to jeszcze mocniej.

Zajrzałem tam dzisiaj tak próbnie, bez zamiaru kupowania, a i tak wróciłem z torbą zdobyczy. Zostawiłem tam z trzysta złotych, a to szczerze mówiąc dopiero początek jeśli chodzi o rzeczy, które chciałem kupić. Także można powiedzieć, że teren został rozpoznany, grunt zbadany. Skateshop przeszedł moją próbę pomyślnie i na pewno jeszcze do niego wrócę. Po powrocie z Anglii zrobiłem się nieco wybredny jeśli chodzi o ciuchy, zwłaszcza te polskie, dlatego jestem zaskoczony, że z zaspokojeniem zakupowego głodu poszło mi tak łatwo.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Spostrzeżenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz